|
Jasio przychodzi ze szkoły i mówi:
- Tato zrobiłem dobry uczynek!
- To dobrze, z co to było?
- Kolega podłożył pineskę na krześle nauczyciela i gdy nauczyciel miał usiąść, odsunąłem mu krzesło.
Ojciec przegląda dzienniczek szkolny Jasia:
- Co ty znowu jedynka z historii?
- Niestety, historia lubi się powtarzać...
Nauczyciel polecił uczniom napisać wypracowanie na temat:
" Jak trzeba się uczyć? ".
Jasio napisał: " Im więcej się człowiek uczy, tym więcej umie. Im więcej umie, tym więcej zapomina. Im więcej zapomina, tym mniej umie. Im mniej umie, tym mniej zapomina. Więc po co się uczyć?!? ".
Jasio idąc do szkoły zobaczył przy drodze hasło:
" Kierowco ! Nie przejeżdżaj dzieci ! ".
Po chwili dopisał: " Poczekaj lepiej na nauczycieli ".
Policjant zatrzymuje kierowcę, który przejechał przez skrzyżowanie na czerwonym świetle. Rozpoznaje w nim swego byłego nauczyciela języka polskiego.
- No, panie profesorze, mandatu panu nie wlepię, ale na jutro napisze mi pan sto razy: " Nie będę przejeżdżał na czerwonym świetle ".
Nauczycielka do Jasia:
- Dlaczego twoje lekcje zawsze odrabia ojciec ?
- Bo mama nigdy nie ma czasu.
Mama pyta Małgosię:
- Dlaczego płaczesz ?
- Nasz nauczyciel...który...tak długo chorował....
- Umarł ? Biedny człowiek.
- Nie, wyzdrowiał !
Nauczycielka do Małgosi :
- Przyznaj się ściągałaś od Jasia !
- A skąd pani o tym wie ?
- Bo, obok ostatniego pytania on napisał: " nie wiem ", a ty " ja też ".
Jasio spóźnia się pół godziny na lekcję języka polskiego.
Nauczycielka pyta :
- Co się stało ?
- Napadł na mnie groźny bandyta z pistoletem w ręce !
- To straszne ! - mówi nauczycielka - A co było potem ?
- Zabrał mi zeszyt z wypracowaniem !
|